Uzytkownik Lukasz Szot w wiadomosci do grup
dyskusyjnych napisal:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Uzytkownik Janusz Drozd w wiadomosci do grup
> dyskusyjnych napisal:
> > , to do Lukasza .
> > > Argument , ze skoro go stac na kupno takiego jachtu , to niech
se
> > > wynajmie kapitana na kolejne 600 h , lub niech plywa P-20 jest
dla
> > > mnie troche niedorzeczny .
> > "a czy ja cos takiego sugerowalem? Niech odbedzie staz, tak jak
> > kazdy z nas i
> > niech podchodzi do egzaminu " (Lukasz Szot )
> > Niczego takiego nie sugerowales , ja tylko z gory wolalem
zamknac
> > takie sugestie , ale skoro piszesz , to co powyzej , to wlasnie
> > sugerujesz , ze powtarzam : 5-6 lat nie bedzie mogl legalnie
> > poprowadzic wlasnego jachtu !
> > Zostaje mu standardowe rejestrowanie zagranica , czyli jak dla
mnie
> > paranoja .
> OK... zatem przeanalizujmy te sprawe.
> Mozesz sie chyba zgodzic z zalozeniem, ze nawet nie specjalnie sie
forsujac
> 3 tygodnie rejsu = 200 h... i to bez problemu i naciagania. Zgoda?
-...................................................................
....................................
Zgoda , zdarzylo mi sie w 99` rejs poprowadzic , ze w trzynascie dni
wyszlo 201,5 h - nie naciaganych , zreszta jaki jest sens naciagania
... , tylko niesmak.
Dlatego "3 tygodnie rejsu = 200 h" tak .
Zapomniales , ze napisalem wczesniej "A tam , dla zabawy dorzuce ,
ze stac go na na jacht o dl. 14 m i pow. zagli ze 100 m kw."
Czyli potrzeba mu minimum 1000 h stazu , zanim bedzie mogl_
legalnie_ poprowadzic wlasny jacht ! ( nawet w P-20 musialby miec
wynajetego kapitana , malo tego , majac wlasnu duzy jacht musialby
czarterowac mniejszy - po zrobieniu stopnia st.j. - po to , zeby
miec rejsy samodzielnie prowadzone .... , czy jeszcze nie czujesz tu
paranoji ?
Oczywiscie celowo dobralem przyklad skrajny , tzn. klienta , ktory
dopiero zrobil zeglarza i zlapal bakcyla , jak zalozysz , ze ma on
do dyspozycji 3 tygodnie w roku na plywanie - reszta urlopu to np.
rodzina domaga sie wyjazdu na
narty lub zwiedzanie Taj Mahal , no to
juz masz te 5 lat ... , bez demonizowania .
"< Oczywiscie wychodze z zalozenia, ze jest to osoba, ktora
< kupuje jacht aby plywac a nie aby miec."
Zgoda , ma czas 3 tygodnie w roku na plywanie wlasnym jachtem , a na
reszte sezonu czarteruje i masz juz te 5 lat .
Ale dajmy spokoj tym wyliczaniom , ostateczny wynik dwa czy piec
lat i tak w koncu zalezy od przyjetych zalozen .
Ty i ja plywamy dla przyjemnosci , ale jednoczesnie prowadzimy rejsy
szkoleniowo- stazowe lub komercyjne (jak ja , od czasu do czasu , o
Tobie nie wiem) : tacy skipperzy powinni miec za soba takie
(minimum) egzaminy jakie masz za soba Ty i ja oraz staz ... , ja
tego nie kwestionuje , tylko , ze ten przykladowy klient chcialby
tylko przez trzy tygodnie powloczyc sie z rodzina i przyjaciolmi po
Baltyku lub Srodziemnym na wlasnym jachcie i z zalozeniem plywania
kilka godzin w dzien do najblizszej mariny , gdzie dobicie do keji
juz kosztuje te 100 DM (na Srodziemnym rzecz jasna) - jego stac na
to . Nie tak jak my - nie musi szukac , gdzie by tu znalezc nabrzeze
komunalne ... .
Czy naprawde nie wystarczylaby mu do tego wiedza na poziomie st. j.
? (sprawdzona egzaminem , bez zadnego obowiazkowego kursu , z
umozliwieniem odbycia takowego dla chetnych) , czy trzeba odkrywac
Ameryke ?
Pozdrawiam ,
Janusz Drozd