PRODUCENT.SWIDNICA.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 9, 2010, 10:54 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
 Post subject: Ciekawostka finansowa
PostPosted: 2001-04-23 09:30:07
Online
Registered User

Joined: 2001-04-23 09:30:07
PRZE...@PIONIER.IB.PWR.WROC.PL napisal(a):
> > PS. Majowka juz blisko........jako ze jestem z zamilowania szuwarowcem
> > do zobaczenia na szlaku.
> Jako zes jest "szuwarowcem" nie sadze zebys wlasciwie zrozumial problem
> prowadzenia jachtu na morzu.

Hmmm....(znowu z sarkazmem a nawet lekko zlosliwie). Oczywiscie jestem
nieodpowiedzialnym dupkiem ktory za nic ma wszelkie reguly i na dodatek
marze o tym aby utopic sie na wlasnym(niestety tylko 6,5m) jachcie przy
najblizszej okazji.:>>
Tylko skad sie o tym dowiedziales:>>
MarekP






Top
 Profile
 
 Post subject: Ciekawostka finansowa
PostPosted: 2001-04-23 20:38:39
Online
Registered User

Joined: 2001-04-23 20:38:39
Uzytkownik "Jacek Kijewski" napisal
> A o co chodzi? O to, ze wymagania dotyczace stazu nie gwarantuja niczego.
> O ile dawniej "naciaganie" stazu zdarzalo sie rzadko, to teraz staje sie
> to praktyka nagminna (nikt nie sprawdzi dziennika, nikt nie zweryfikuje
> dziennika z zapisami w portach itd). Wymagania dotyczace stazu staja sie
> kolejnym martwym przepisem, z ktorego ludzie sie smieja.

Rozumiem, ze sugerujesz powrot do obowiazkowych Kart Rejsu. Ale to chyba juz
przerabialismy.Wydaje sie ze caly czas byles za liberalizacja wymagan.
> Chodzi o to, ze patent, ktory ma teoretycznie gwarantowac fachowosc
> posiadacza, nie gwarantuje nic. Jest papierkiem, ktory nalezy zdobyc dla
> swietego spokoju. Obala to jeden z argumentow zwolennikow patentow, ze
> patent jest swiadectwem kompetencji. Owszem, bywa.

No dobrze, uwazasz ze brak patentu zapewnia lepsza fachowosc?
Pozdrawiam, Mieczyslaw Siarkiewicz
M.Siarkiew...@eth.pl
GSM: +48 501 303135
GG # 68320






Top
 Profile
 
 Post subject: Ciekawostka finansowa
PostPosted: 2001-04-23 20:35:42
Online
Registered User

Joined: 2001-04-23 20:35:42
Jacek Kijewski napisal:
> Moze dlatego, ze tu sie plywa, plywa sie duzo i duzo sie widzi... jak sie
> ze Slunska raz na sezon przyjedzie, zasztaluje zarcie i z przyjaciolmi w
> morze pojdzie, a potem wroci, zda jacht i wskoczy w pociag, to sie nie
> widzi i nie slyszy..

Osobiscie wydaje mi sie, ze poza tym, ze my ze Slunska nie plywamy w
weekendy to generalnie plywamy wiecej niz Ci "zamieszkali na Wybrzezu".
Mowie oczywiscie o amatorach tzn. o osobach, ktorzy utrzymuja sie z innej
pracy niz zeglowanie. Pisalem Ci na priva ile mam przeplywanych Mm, a wcale
nie jestem wyjatkiem na Slunsku. I wydaje mi sie, ze milosc do Morza (i
zeglowania) jest tym wieksza im odleglosc od niego jest wieksza.
Piszac o wyzszosci zeglarzy zamieszkalych na Wybrzezu przypominasz mi
"wyzszosc" warszawiakow (tych z "Wloch"-oczywiscie pod Warszawa) nad reszta
narodu.
Pozdrawiam, Mieczyslaw Siarkiewicz
M.Siarkiew...@eth.pl
GSM: +48 501 303135
GG # 68320






Top
 Profile
 
 Post subject: Ciekawostka finansowa
PostPosted: 2001-04-23 20:55:26
Online
Registered User

Joined: 2001-04-23 20:55:26
On Mon, 23 Apr 2001, Mieczyslaw Siarkiewicz wrote:
> Jacek Kijewski napisal:
> > Moze dlatego, ze tu sie plywa, plywa sie duzo i duzo sie widzi... jak sie
> > ze Slunska raz na sezon przyjedzie, zasztaluje zarcie i z przyjaciolmi w
> > morze pojdzie, a potem wroci, zda jacht i wskoczy w pociag, to sie nie
> > widzi i nie slyszy..
> Osobiscie wydaje mi sie, ze poza tym, ze my ze Slunska nie plywamy w
> weekendy to generalnie plywamy wiecej niz Ci "zamieszkali na Wybrzezu".
> Mowie oczywiscie o amatorach tzn. o osobach, ktorzy utrzymuja sie z innej
> pracy niz zeglowanie. Pisalem Ci na priva ile mam przeplywanych Mm, a wcale
> nie jestem wyjatkiem na Slunsku. I wydaje mi sie, ze milosc do Morza (i
> zeglowania) jest tym wieksza im odleglosc od niego jest wieksza.

Nie twierdze, ze plywasz mniej. To plywanie ma jednak inny charakter.
Przyjezdzasz, wsiadasz, wyplywasz. Poza najblizszymi znajomymi nie wiesz,
co sie dzieje i gdzie sie dzieje. Troche odciety dostep do plotek itd.
Zupelnie inaczej jest, jak sie wsiadzie na jacht czarterowy i zniknie z
portu, a zupelnie inaczej, jak szlajajac sie po porcie i okolicy
wpadniesie na tego czy owego wlasnie "poprawiajacych" dziennik. Nie mowiac
juz o tym, ze na widok Kapitana ludzie raczej nie afiszuja sie z takimi
czynnosciami, zas przy mnie maja opory jakby mniejsze...
Zas co do Slazakow - coz, byly czasy wymian wczasowych z roznymi KWK i
wspomnienia mam rozne - aczkolwiek tych, co sie po zmianach ustroju w
zeglarstwie ostali, zazwyczaj bardzo szanuje i istotnie sa oni najczesciej
doskonalymi zeglarzami.
--
*************************************************************************** ****
  Jacek Kijewski, ja...@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)
                Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
                niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
**************************** Support Open Source: http://www.opensourcepl.org *






Top
 Profile
 
 Post subject: Ciekawostka finansowa
PostPosted: 2001-04-23 21:03:36
Online
Registered User

Joined: 2001-04-23 21:03:36
On Mon, 23 Apr 2001, Mieczyslaw Siarkiewicz wrote:
> Uzytkownik "Jacek Kijewski" napisal
> > A o co chodzi? O to, ze wymagania dotyczace stazu nie gwarantuja niczego.
> > O ile dawniej "naciaganie" stazu zdarzalo sie rzadko, to teraz staje sie
> > to praktyka nagminna (nikt nie sprawdzi dziennika, nikt nie zweryfikuje
> > dziennika z zapisami w portach itd). Wymagania dotyczace stazu staja sie
> > kolejnym martwym przepisem, z ktorego ludzie sie smieja.
> Rozumiem, ze sugerujesz powrot do obowiazkowych Kart Rejsu. Ale to chyba juz
> przerabialismy.Wydaje sie ze caly czas byles za liberalizacja wymagan.

Owszem. Wykazujac, ze patent nie jest potwierdzeniem ani umiejetnosci
teoretycznych, ani praktycznych, proponuje rozwiazanie moim zdaniem
rozsadne - niech patent bedzie deklaracja delikwenta, ze zna zarysy prawa
zwiazanego z zeglowaniem i zapoznal sie z kwestiami zwiazanymi z
odpowiedzialnoscia. To by, przynajmniej
> > Chodzi o to, ze patent, ktory ma teoretycznie gwarantowac fachowosc
> > posiadacza, nie gwarantuje nic. Jest papierkiem, ktory nalezy zdobyc dla
> > swietego spokoju. Obala to jeden z argumentow zwolennikow patentow, ze
> > patent jest swiadectwem kompetencji. Owszem, bywa.
> No dobrze, uwazasz ze brak patentu zapewnia lepsza fachowosc?

Jezeli wezmiemy pod uwage kilka milionow bezpatentowych zeglujacych
Szwedow, Finow i innych nacji - to jak najbardziej :)
W obecnej chwili patent jest nieco zludnym zabezpieczeniem - zludnym, bo
znam sporo "morsow", ktorym w zyciu nie dalbym plywac, a i kapitanow
zeglugi wielkiej tez by sie kilku znalazlo (wyplywanie w stanie pijanym w
morze moim zdaniem wystarczy).
--
*************************************************************************** ****
  Jacek Kijewski, ja...@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)
                Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
                niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
**************************** Support Open Source: http://www.opensourcepl.org *






Top
 Profile
 
 Post subject: Ciekawostka finansowa
PostPosted: 2001-04-23 21:07:47
Online
Registered User

Joined: 2001-04-23 21:07:47
On Mon, 23 Apr 2001, Jacek Kijewski wrote:
> > Rozumiem, ze sugerujesz powrot do obowiazkowych Kart Rejsu. Ale to chyba juz
> > przerabialismy.Wydaje sie ze caly czas byles za liberalizacja wymagan.
> Owszem. Wykazujac, ze patent nie jest potwierdzeniem ani umiejetnosci
> teoretycznych, ani praktycznych, proponuje rozwiazanie moim zdaniem
> rozsadne - niech patent bedzie deklaracja delikwenta, ze zna zarysy prawa
> zwiazanego z zeglowaniem i zapoznal sie z kwestiami zwiazanymi z
> odpowiedzialnoscia. To by, przynajmniej

eps, nie dokonczylem... to by przynajmniej gwarantowalo, ze gosciu nie
powie rozbrajajaco: nie wiedzialem, ze nie wolno...
--
*************************************************************************** ****
  Jacek Kijewski, ja...@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)
                Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
                niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
**************************** Support Open Source: http://www.opensourcepl.org *






Top
 Profile
 
 Post subject: Ciekawostka finansowa
PostPosted: 2001-04-24 00:26:29
Online
Registered User

Joined: 2001-04-24 00:26:29
Uzytkownik Janusz Drozd w wiadomosci do grup
dyskusyjnych napisal:9c0lao$32...@news.tpi.pl...
> , to do Lukasza .
> > Argument , ze skoro go stac na kupno takiego jachtu , to niech se
> > wynajmie kapitana na kolejne 600 h , lub niech plywa P-20 jest dla
> > mnie troche niedorzeczny .
>  "a czy ja cos takiego sugerowalem? Niech odbedzie staz, tak jak
> kazdy z nas i
> niech podchodzi do egzaminu " (Lukasz Szot )
> Niczego takiego nie sugerowales , ja tylko z gory wolalem zamknac
> takie sugestie , ale skoro piszesz , to co powyzej , to wlasnie
> sugerujesz , ze powtarzam : 5-6 lat nie bedzie mogl legalnie
> poprowadzic wlasnego jachtu !
> Zostaje mu standardowe rejestrowanie zagranica , czyli jak dla mnie
> paranoja .

OK... zatem przeanalizujmy te sprawe.
Mozesz sie chyba zgodzic z zalozeniem, ze nawet nie specjalnie sie forsujac
3 tygodnie rejsu = 200 h... i to bez problemu i naciagania. Zgoda? A mozna
sporo wiecej, ale przyjmijmy 200h.
Zatem, zakladajac ze 200 h i tak bedzie prowadzil sam, w tym nieszczesnym
(bez ironii) P20, to pozostaje do wyplywania 400 h. Tak? A 400h = 6 tygodni.
Zatem mamy 6 tygodni, jakie taka osoba, ktora kupila sobie wlasny jacht,
musi wyplywac z jakims kapitanem. Nie musi byc wynajety, prawdopodobnie taka
osoba bedzie miala kogos takiego znajomego, a jak nie, to bez problemu
znajdzie chetnego kapitana.
6 tygodni... dozo to czy malo? IMHO jezeli ktos kupuje/buduje jacht, to nie
po to aby plywac nim 1-2 tygodnie w roku. Takie osoby zazwyczaj spedzaja na
jachcie caly urlop 4-6 tygodni (zazwyczaj tyle), oraz plywaja przy kazdej
nadarzajacej sie okazji, np. taki weekend majowy... 1,5 tygodnia, wypady
weekendowe, itp. Oczywiscie wychodze z zalozenia, ze jest to osoba, ktora
kupuje jacht aby plywac a nie aby miec.
Tymczasem wg. tego co piszesz wychodzilo by, ze bedzie on musial plywac 5-6
lat, czyli okolo 1_tygodnia_w_roku! Sam przyznasz, ze chyba troszke
przesadzasz. Moim zdaniem, potrzebny starz, jest osiagalny w 1... gora 2
sezony. Jezeli kogos stac na jacht, to nie ten starz bedzie przeszkoda.
Pominalem tu jeszcze jedna bardzo wazna kwestie. Przeciez nikt przy zdrowych
zmyslach (a chyba o takich ludziach to rozmawiamy), nie poprowadzi
samodzielnie swojego pierwszego morskiego rejsu samodzielnie.
zatem albo:
1. Ma juz na koncie 1-2 rejsy 200-400h... przyjmijmy, ze polowe potrzebnego
stazu. Wtedy to do odbycia tego pozostalego potrzebuje max. trzy tygodnie, w
czym dwa tygodnie samodzielnego prowadzenia w P20, czyli - 1_tydzien z obcym
kapitanem.
2. W swoj pierwszy rejs plynie na wlasnym jachcie, zatem i tak go nie
prowadzi (jezeli jest przy zdrowych zmyslach). Zostaja mu wtedy 4 tygodnie,
w tym 2 samodzielnego plywania, czyli 2_tygodnie z obcym kapitanem.
Zatem! Ten strasznie duzy starz, ktory oszacowales na 5-6 lat to raptem 1-2
tygodnie tego "przymusowego" plywania. Czy aby czasem nie demonizujesz?
Zdaje sobie sprawe, ze upraszczam troszke (ale nie bardzo) te wyliczenia,
ale tak to wyglada.
przypominam, ze caly czas abstrahuje od watku slusznosci lub nieslusznosci
wymogu patentow; odnoszac sie do aktualnego stanu rzeczy.
pozdrawiam serdecznie
--
Lukasz Szot
0502-583-152
www.ankieta.of.pl
"Ktos kto mysli o morzu juz jest utopiony"
Wojaczek






Top
 Profile
 
 Post subject: Ciekawostka finansowa
PostPosted: 2001-04-24 08:41:45
Online
Registered User

Joined: 2001-04-24 08:41:45
Uzytkownik Lukasz Szot w wiadomosci do grup
dyskusyjnych napisal:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Uzytkownik Janusz Drozd w wiadomosci do grup
> dyskusyjnych napisal:
> > , to do Lukasza .
> > > Argument , ze skoro go stac na kupno takiego jachtu , to niech
se
> > > wynajmie kapitana na kolejne 600 h , lub niech plywa P-20 jest
dla
> > > mnie troche niedorzeczny .
> >  "a czy ja cos takiego sugerowalem? Niech odbedzie staz, tak jak
> > kazdy z nas i
> > niech podchodzi do egzaminu " (Lukasz Szot )
> > Niczego takiego nie sugerowales , ja tylko z gory wolalem
zamknac
> > takie sugestie , ale skoro piszesz , to co powyzej , to wlasnie
> > sugerujesz , ze powtarzam : 5-6 lat nie bedzie mogl legalnie
> > poprowadzic wlasnego jachtu !
> > Zostaje mu standardowe rejestrowanie zagranica , czyli jak dla
mnie
> > paranoja .
> OK... zatem przeanalizujmy te sprawe.
> Mozesz sie chyba zgodzic z zalozeniem, ze nawet nie specjalnie sie
forsujac
> 3 tygodnie rejsu = 200 h... i to bez problemu i naciagania. Zgoda?

-...................................................................
....................................
Zgoda , zdarzylo mi sie w 99` rejs poprowadzic , ze w trzynascie dni
wyszlo 201,5 h - nie naciaganych , zreszta jaki jest sens naciagania
... , tylko niesmak.
Dlatego "3 tygodnie rejsu = 200 h" tak .
Zapomniales , ze napisalem wczesniej "A tam , dla zabawy dorzuce ,
ze stac go na na jacht o dl. 14 m i pow. zagli ze 100 m kw."
Czyli potrzeba mu minimum 1000 h stazu , zanim bedzie mogl_
legalnie_ poprowadzic wlasny jacht ! ( nawet w P-20 musialby miec
wynajetego kapitana , malo tego , majac wlasnu duzy jacht musialby
czarterowac mniejszy  - po zrobieniu stopnia st.j. -  po to , zeby
miec rejsy samodzielnie prowadzone .... , czy jeszcze nie czujesz tu
paranoji ?
Oczywiscie celowo dobralem przyklad skrajny , tzn. klienta , ktory
dopiero zrobil zeglarza i zlapal bakcyla , jak zalozysz , ze ma on
do dyspozycji 3 tygodnie w roku na plywanie - reszta urlopu to np.
rodzina domaga sie wyjazdu na narty lub zwiedzanie Taj Mahal , no to
juz masz te 5 lat ... , bez demonizowania .
"< Oczywiscie wychodze z zalozenia, ze jest to osoba, ktora
< kupuje jacht aby plywac a nie aby miec."
Zgoda , ma czas 3 tygodnie w roku na plywanie wlasnym jachtem , a na
reszte sezonu czarteruje i masz juz te 5 lat .
Ale dajmy spokoj tym wyliczaniom , ostateczny wynik  dwa czy piec
lat i tak w koncu zalezy od przyjetych zalozen .
Ty i ja plywamy dla przyjemnosci , ale jednoczesnie prowadzimy rejsy
szkoleniowo- stazowe lub komercyjne (jak ja , od czasu do czasu , o
Tobie nie wiem) : tacy skipperzy powinni miec za soba takie
(minimum) egzaminy jakie masz za soba Ty i ja oraz staz ... , ja
tego nie kwestionuje , tylko , ze ten przykladowy klient chcialby
tylko przez trzy tygodnie powloczyc sie z rodzina i przyjaciolmi po
Baltyku lub Srodziemnym na wlasnym jachcie i z zalozeniem plywania
kilka godzin w dzien do najblizszej mariny , gdzie dobicie do keji
juz kosztuje te 100 DM (na Srodziemnym rzecz jasna) - jego stac na
to . Nie tak jak my - nie musi szukac , gdzie by tu znalezc nabrzeze
komunalne ... .
Czy naprawde nie wystarczylaby mu do tego  wiedza na poziomie st. j.
? (sprawdzona egzaminem , bez zadnego obowiazkowego kursu , z
umozliwieniem odbycia takowego dla chetnych) , czy trzeba odkrywac
Ameryke ?
Pozdrawiam ,
                        Janusz Drozd






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Ciekawostka statkowo-zaglowa

Piotr Gralak

0

0

2010-01-06 23:40:25


Who is online

Users browsing this forum: vac,epsilon,zkrawc,Cezar,Wiktor 'Wiki' Matlakiewicz,Darek W, prezenty and 2 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie