PRODUCENT.SWIDNICA.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 10:19 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2002-01-27 21:25:15
Online
Registered User

Joined: 2002-01-27 21:25:15
Witam!
Poniewaz na tej grupie uswiadomilem sobie jaki jest
charakter polskich zeglarzy i wypowiedzi z tej grupy
zainspirowaly mnie do napisania ponizszego artykulu, wiec
przesylam go tutaj. Polemiki nie przewiduje w tym miejscu,
z uwagi na zbyt emocjonalny i nieanalityczny stosunek do
kontaktow z ludzmi uczestnikow tej grupy, ale jak ktos
chcialby popolemizowac to zapraszam na inne grupy
dyskusyjne, ktore chetnie wskaze zainteresowanym.
Pozdrawiam,
Grzegorz P. Swiderski, http://www.datapolis.pl/grzes/
Warszawa, N52°11'50" - E021°01'29"
niedziela, 27 stycznia 2002
Zeglarstwo jest sarmackie!
Kultura, praktyka i zwyczaje zeglarskie w Polsce to
najpelniejsze przedluzenie starej kultury sarmackiej
rozpowszechnionej w dawanej Rzeczpospolitej!
Aby zweryfikowac ta teze nalezy najpierw rozstrzygnac co to
jest kultura sarmacka i jakie sa zwyczaje polskich
zeglarzy. Sprobuje zatem krotko scharakteryzowac dawnego
Sarmate, a potem wskaze jego podobienstwa do wspolczesnego
zeglarza.
Sarmata to: Polak, tradycyjny katolik, patriota, skrajnie
przywiazany do wolnosci osobistej, wyposazony w
staropolska fantazje, gdy wsiada na konia, trzyma sie
dumnie, innym stara sie pokazac jako ktos lepszy,
mozniejszy, wyzej postawiony, jest hojny, rozrzutny, bawi
sie i pije na calego, goscinny, szarmancki dla dam,
warchol, odwazny, krzykacz sejmowy, mezny, przywiazany do
ziemi, sklonny do zatargow z sasiadami i zajazdow,
przewyzsza oglada, gestem i poswieceniem dla
Rzeczypospolitej chlopow, chamow i prostakow, przywiazany
do swojego szlacheckiego pochodzenia, dumny ze Zlotej
Wolnosci panujacej w Rzeczpospolitej. Sarmata powinien byc
gruby, duzo pic trunkow niskoprocentowych, duzo jesc i
miec szabelke przy boku. Starodawne powiedzenie: "pijany
jak Polak" oznacza czlowieka, ktory duzo wypil, a mimo to
potrafi sprawnie sie poruszac, trzezwo myslec i sensownie
sie wypowiadac, czyli czlowieka z silna glowa. Sarmata
musi pic duzo, ale sie nie upija. Podstawowe napoje jakie
pije to piwo, miod i gorzalka. W czasie biesiad
obowiazkowe jest wznoszenie toastow za zdrowie
biesiadnikow, przepijanie do innych, glosne spiewanie
piesni biesiadnych, a pijanstwo musi byc zorganizowane z
jakiejs okazji. Prawdziwy Sarmata pije do switu, wsiada na
kon, przejezdza mile, wraca i zaczyna pijatyke od nowa i
dlatego biesiady trwaja po kilka dni. Czesto tez zdarza
sie, ze Sarmata wyrusza na wojne w obronie
Rzeczpospolitej. W czasie wojny odczuwa niewygody, sypia
przy ognisku, myje sie rzadko i wypelnia sluzbe: stoi na
warcie, robi nocne podchody, wypelnia rozkazy przelozonego
(i czesto tez je wydaje jako przelozony innych) i daje z
siebie wszystko bez okazywania slabosci.
Czy nie widac w tym wiele podobienstw do wspolczesnej
kultury zeglarskiej w Polsce? Zamiast konia podstawiamy
zaglowke, za piesni biesiadne szanty, za szable noz
zeglarski i juz mamy typowego polskiego zeglarza.
Przywiazanie do lodek i ich pielegnowanie czy remontowanie
jest podobne do stosunku Sarmatow do swoich koni.
Umilowanie wolnosci, szybkiej jazdy, duma, swiadomosc
przynaleznosci do elity, zdolnosc do ryzyka, fantazja,
sklonnosc do wieczornego biesiadowania w tawernach i przy
ognisku czy choralnego spiewania, mocna glowa do trunkow,
przywiazanie do symboli i specyficznych zasad - wszystko
to sa cechy polskiego zeglarza i jednoczesnie dawnego
Sarmaty.
Zeglarze, tak jak Sarmaci, przywiazuja duza wage do
wygladu. Sarmata wyroznial sie wykwintnym strojem, dumna
postawa i wypielegnowanym koniem i tak samo zeglarz w
porcie musi zostawic jacht w idealnym ladzie - zagle musza
byc sklarowane, liny zbuchtowane, poklad umyty a sam
zeglarz przed wyjsciem do tawerny myje sie i schludnie
ubiera. Mycie pokladu ma wielowiekowa tradycje i zgodnie z
legenda poklad nalezy szorowac specjalnym piaskowcem
przywiezionym z Ziemi Swietej.
Wspolczesny zeglarz wyplywa na rejs morski, w czasie
ktorego nie dba o wygode i wypelnia sluzbe: wykonuje
rozkazy (albo je wydaje), wypelnia wachty, czy to dzien
czy noc, czy to sztil czy sztorm, rzadko sie myje, jest
odwazny i nie okazuje slabosci. Zeglarze polscy sa
patriotami i przywiazuja duza wage do polskich symboli -
plywaja pod polska bandera, uzywaja proporcow polskich
klubow, a nawet tworza swoje prywatne, rodzinne proporce.
W obcych portach, nawet jak plywaja pod obca bandera,
zawsze umieszczaja na jachcie jakis polski symbol, tak by
inni Polacy ich rozpoznali. A jak rozpoznaja taki symbol
na innym jachcie w porcie, to zawsze dochodzi do
spotkania, ktore konczy sie pijacka biesiada, w czasie
ktorej spiewa sie polskie szanty oraz piesni biesiadne i
patriotyczne, tak, ze cala tawerna i port wie, ze spotkali
sie Polacy. Jednoczesnie zeglarze polscy latwo nawiazuja
kontakt z zeglarzami innych narodowosci, ciekawia sie ich
kultura i zwyczajami, chetnie wymieniaja sie opowiesciami,
piosenkami i doswiadczeniami zeglarskimi.
Zeglarze tak samo jak Sarmaci powoluja sie na starodawne
tradycje, czesto mityczne i zmyslone, przestrzegaja
specyficznych zasad, maja wlasna etykiete, sa z siebie
dumni, wywyzszaja sie nad innymi, sa czuli na zniewagi,
wtedy gdy mozna sa porywczy, a gdy warunki na to nie
pozwalaja zachowuja kamienny spokoj i opanowanie, potrafia
fantazjowac i snuc niestworzone opowiesci o swoich
przygodach oraz sa targani sprzecznosciami: z jednej
strony czuja ciagla chec podrozowania i przemieszczania
sie w przestrzeni, kochaja powiew wiatru na twarzy, a z
drugiej strony po podrozach lubia wracac do czegos stalego
i stabilnego - swojej rodziny, domu i ziemi.
Prawie kazdy polski zeglarz oprocz dalekich wypraw morskich
praktykuje tez czasami plywania srodladowe na polskich
jeziorach. Takie wyprawy mozna porownac do sarmackich
hulanek po okolicy. Sarmata wprawiony w wojnach na Dzikich
Polach czul sie w swojej okolicy jak ryba w wodzie,
niczego sie nie bal, wszystko znal i nikt mu nie byl
grozny, nawet po pijanemu. U siebie byl w pelni wolny i
swobodny - mogl robic wszystko co chcial, a jedynym
ograniczeniem byla moralnosc. Tak samo polski Wilk Morski
bedac na jeziorach nie boi sie zadnej burzy czy Bialego
Szkwalu, ktore sa niczym w porownaniu z morskimi
przygodami. Wilk Morski uwaza zeglarzy srodladowych
(ktorych nazywa szuwarowo-bagiennymi) za gorsza odmiane
zeglarzy. Wsrod zeglarzy panuje hierarchia jak wsrod
dawnej szlachty, ktora formalnie byla rowna, ale
faktycznie byli szlachcice lepsi i bardziej zasluzeni oraz
byla zubozala szlachta zasciankowa. Tak samo wsrod
zeglarzy ten, kto przeplynal przyladek Horn, czy rownik,
jest duzo wazniejszy i lepszy niz zwykly zeglarz baltycki,
a ten z kolei jest duzo lepszy niz zeglarz
szuwarowo-bagienny. Istnieja zeglarze prawdziwi i
nieprawdziwi czyli uzurpatorzy, ktorzy po przeplynieciu
tygodniowego rejsu po Mazurach nazywaja sie nieslusznie
zeglarzami i opowiadaja w tawernach morskie opowiesci
przeczytane w ksiazkach marynistycznych jako wlasne
przygody, tak jak dawniej istnieli prawdziwi szlachcice i
chlopstwo, ktore sie pod szlachte podszywalo. Ale mimo
hierarchii wszyscy Sarmaci byli Panami Bracmi i stanowili
jeden rod szlachecki - tak samo wszyscy polscy zeglarze sa
jedna wielka zeglarska bracia.
Kazdy zeglarz, czy prawdziwy czy falszywy, na swoich
polskich jeziorach jest w pelni wolny i swobodny i tego
nie jest w stanie zniszczyc ladowy socjalizm ograniczajacy
wolnosc, ktory obecnie niszczy Rzeczpospolita. Jedynym
ograniczeniem zeglarskiej wolnosci jest moralnosc, a z
bzdurnych socjalistycznych przepisow kazdy zeglarz sobie
bimba. Dawna polska, sarmacka Zlota Wolnosc, ktora
panowala w Rzeczpospolitej przeniosla sie dzisiaj z ladu
na wode i tam jest wciaz pielegnowana i przechowywana,
tak, ze bedzie mogla sie kiedys odrodzic na ladzie
niszczac socjalizm i jego niewolnicze prawa. Na zeglarzach
spoczywa dzis wazne dziejowe zadanie strzezenia i
pielegnowania wolnosci osobistej i sarmackiej kultury, tak
by mogla ona kiedys posluzyc do wskrzeszenia naszej dawnej
potegi i chwaly.
Grzegorz P. Swiderski
Warszawa, niedziela, 27 stycznia 2002 roku






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-01-27 21:59:06
Online
Registered User

Joined: 2002-01-27 21:59:06
"Grzegorz P. Swiderski" napisal w
:
>Poniewaz na tej grupie uswiadomilem sobie jaki jest
>charakter polskich zeglarzy i wypowiedzi z tej grupy
>zainspirowaly mnie do napisania ponizszego artykulu, wiec
>przesylam go tutaj. Polemiki nie przewiduje w tym miejscu,
>z uwagi na zbyt emocjonalny i nieanalityczny stosunek do
>kontaktow z ludzmi uczestnikow tej grupy, ale jak ktos
>chcialby popolemizowac to zapraszam na inne grupy
>dyskusyjne, ktore chetnie wskaze zainteresowanym.

  Ehh... no dobrze. A co mi tam. Jako jeszcze-nawet-nie-zeglarz postaram
sie ustosunkowac do Twojego artykulu.
  Przede wszystkim czytajac przezylem deja vu. Czy oby ten artykul nie
pojawil sie juz wczesniej na Twojej stronie? Czy nie lepiej bylo podac
adres do tej strony, niz zmuszac subskrybentow tej grupy do sciagniecia
tych kilkunastu kilobajtow tekstu?
  A teraz przejdxmy do sedna sprawy, czyli moje komentarze do Twojego
artykulu.
  Przede wszystkim to, co mnie najbardziej zabolalo, czyli podzial na tych
lepszych zeglarzy oraz tych gorszych, ktorymi niejako mozna pomiatac (a to
mozna wywnioskowac czytajac Twoje opracowanie). Pomimo, ze nie jestem
zeglarzem, i mam za soba dopiero jeden rejs srodladowy, nie czuje sie
gorszy od innych. Na owym rejsie bylem najnizszy 'stopniem', jesli mozna to
tak okreslic, a plynalem razem z trzema sternikami oraz swiezo upieczonym
zeglarzem. Co prawda nie byli to ludzie wysocy ranga (typu kapitan
zeglugi), ale tak czy siak nie czulem sie przez nich w zaden sposob
pomiatany, nie starali sie, xle, w zaden sposob nie okazywali swojej
wyzszosci wobec mnie. Bylem wobec nich rowny. Nawet pomimo dosc znacznej
roznicy wieku.
  Zeglarz jest sarmata, gdyz pilnuje porzadku na pokladzie. Tak moznaby
zatytulowac piaty akapit Twojego opracowania. Przeciez to zaleta! Jacht
musi byc utrzymany w nalezytym porzadku, to swiadczy o osobie na nim
plywajacej.
  Zeglarze wywyzszaja sie nad innymi. Bzdura. Poza tym, piszac w ten
sposob, przykladasz do wszystkich zeglarzy jednakowa miare. Byc moze
spotkales sie z osobami, ktore tak sie zachowywaly. Nie przecze, tak moglo
sie stac. Ale to nie jest powod do tego, aby po zachowaniu tych osob
wyrobic sobie opinie o zeglarzach jako o calosci. To jest postepowanie ze
wszech miar krzywdzace.
  I na koniec jedna uwaga. Caly ten Twoj artykul mozna zinterpretowac jako
swoiste oskarzenie skierowane wobec calemu srodowisku zeglarzy. Zarzucasz
im, ze sa pijacy, ze rozpustni, fantazjuja. Pomijajac fakt, ze moim zdaniem
przejaskrawiasz sytuacje, to zapytam Cie tak : "Nie odpowiada Ci to?".
Przeciez nikt nikogo do zeglarstwa nie zmusza. Nie ma obowiazku bycia
zeglarzem, czy tez inaczej, nie ma obowiazku zeglugi.
  Ogolnie caly Twoj artykul stawia w niekorzystnym swietle srodowisko
zeglarzy, gdyz przedstawiasz je w sposob obiektywny, wyciagajac na swiatlo
dziennie jedynie same wady. A gdzie zalety? Gdzie wzmianka chociazby o
pomaganiu nawzajem w trudnych chwilach? Dlaczego o tym nie napisales?
  Mam nadzieje, ze nie wyslales tego artykulu na inne grupy, gdyz mozesz
sprawic, ze wiele osob nabierze o zeglarzach co najmniej zlej opinii.
 Uff... tyle. Zapewne po tej odpowiedzi czesc osob dowie sie wogole o Twoim
postingu.
Podpisano,
  wannabe zeglarz
  Adam Golebiowski
--
www.mysza.eu.org






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-01-27 22:23:58
Online
Registered User

Joined: 2002-01-27 22:23:58
>   Przede wszystkim to, co mnie najbardziej zabolalo, czyli podzial na tych
> lepszych zeglarzy oraz tych gorszych, ktorymi niejako mozna pomiatac (a to
> mozna wywnioskowac czytajac Twoje opracowanie). Pomimo, ze nie jestem
> zeglarzem, i mam za soba dopiero jeden rejs srodladowy, nie czuje sie
> gorszy od innych. Na owym rejsie bylem najnizszy 'stopniem', jesli mozna
to
> tak okreslic, a plynalem razem z trzema sternikami oraz swiezo upieczonym
> zeglarzem. Co prawda nie byli to ludzie wysocy ranga (typu kapitan
> zeglugi), ale tak czy siak nie czulem sie przez nich w zaden sposob
> pomiatany, nie starali sie, xle, w zaden sposob nie okazywali swojej
> wyzszosci wobec mnie. Bylem wobec nich rowny. Nawet pomimo dosc znacznej
> roznicy wieku.

a ja pomimo tego ze nie koniecznie zgadzam sie z tym co ogolnie kolega
Swiderski napisal to akurat musze sie z nim zgodzic.
nie zrozumiales chyba o co chodzi. nie chodzi o stopnie tylko o roznice
miedzy zeglarzami baltyckimi i zeglarzami mazurskimi. jesli tez sie nie
zgadzasz to poczytaj pilniej grupe i zauwazysz jak to ci morscy zwracaja sie
czy traktuja tych " szuwarowo-bagiennych".
pozdr.
sainz
radek krzesa
gg 300207






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-01-27 22:29:54
Online
Registered User

Joined: 2002-01-27 22:29:54
On Sun, 27 Jan 2002, Grzegorz P. Swiderski wrote:
> Sarmata to: Polak, tradycyjny katolik, patriota, skrajnie
> przywiazany do wolnosci osobistej, wyposazony w
> staropolska fantazje, gdy wsiada na konia, trzyma sie

Moj Drogi, do szkoly trzeba bylo chodzic, a nie kamieniami w nia
rzucac. Gdzie Sarmaci, gdzie katolicyzm (i w ogole chocby Mieszko I),
gdzie patriotyzm (XVIII/XIX wiek) i gdzie wolnosc osobista (jw.).
ciach reszte belkotu.
Jezeli mienisz sie monarchista, to przynajmniej nie kompromitowalbys
swojej edukacji.
Jacek "ubawiony niedzielnie" Kijewski
--
***********Jacek Kijewski, ja...@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda  dostatecznie rozwinieta technologia niczym
 szczegolnym nie rozni sie od magii"                              Linux admin
                                      Portal zeglarski: http://www.sail-ho.pl
**************************** Support Open Source: http://www.opensourcepl.org *






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-01-27 22:30:45
Online
Registered User

Joined: 2002-01-27 22:30:45
> Poniewaz na tej grupie uswiadomilem sobie jaki jest
> charakter polskich zeglarzy i wypowiedzi z tej grupy
> zainspirowaly mnie do napisania ponizszego artykulu, wiec
> przesylam go tutaj.  /ciach/

Juz wiem jak wykonczyc mojego wykladowce od historii, dam mu ten tekst w
calosci do przeczytania, a facet na pewno dostanie (w kolejnosci
dowolnej): palpitacji serca, wylewu, zawalu (oraz kilka innych
drobniejszych przypadlosci). Wieksze steku bzdur na temat wizerunku
sarmaty nei czytale. O zeglarstwie juz nie bede nawet wspominal.
Drogi Grzesiu, tak przy okazji, juz w podsatwowce ucza, ze nie zaczyna
sie zdania od "poniewaz".
Z lekkim drzeniem serca oczekuje na Twe kolejne "dziela"
docent Chleb






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-01-27 23:08:53
Online
Registered User

Joined: 2002-01-27 23:08:53
Uzytkownik "Grzegorz P. Swiderski" napisal w
wiadomosci
> Kultura, praktyka i zwyczaje zeglarskie w Polsce to
> najpelniejsze przedluzenie starej kultury sarmackiej
> rozpowszechnionej w dawanej Rzeczpospolitej!

A tak..... po za tym..... to wszyscy w domu?????
--
Pozdrawiam JurekM
www.jacht.prv.pl  www.siz.3miasto.pl
GSM 601-938-951 GG# 47347






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-01-27 23:16:46
Online
Registered User

Joined: 2002-01-27 23:16:46
Uzytkownik "Grzegorz P. Swiderski" napisal w
wiadomosci
No az boje sie cytowac ;)))
Cos sie chyba koledze Swiderskiemu pokielbasilo i to kompletnie (na lekcjach
historii nieuwazal czy co ? ), bo jezeli chodzi o polskich sarmatow to
raczej nie jest to powod do dumy. U nas slowo sarmata nabralo wrecz
przeciwnego znaczenia niz jego pierwotna wymowa. To co opisal to pobozne
zyczenia a porownanie z zeglarzami to juz calkowity bezsens.
No ale przyznac trzeba, ze co jakis czas trzeba poczytac takie studium :))
Smiech to zdrowie.
Z zeglarskim Sail-ho
Jazzstar
Jazzs...@o2.pl






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-01-27 23:37:03
Online
Registered User

Joined: 2002-01-27 23:37:03
polecam wszystkich dokladna lekture.
http://www.wiedzaizycie.pl/96053700.htm
pozdr.
sainz
radek krzesa
gg 300207






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Jak wyprowadzic zeglarstwo z Mazur na nowe akweny ?

Jaromir Rowinski

0

0

2010-02-12 11:07:30

No new posts Co to jest SIZ ????

Wojciech Golabowski

0

0

2010-03-26 20:23:36

No new posts Co to jest [OT] [sejwal]

Radwan

0

0

2010-03-15 11:47:35

No new posts Kim jest Mizio?

Krzysztof

0

0

2010-02-08 14:56:07

No new posts Gdzie jest polwiatr ?

Rudolf Wasilewski

0

0

2010-03-20 14:52:51

No new posts Co jest z obciagaczem bomu?

gajd

0

0

2010-03-29 11:03:44

No new posts Jak to jest z wymiana oleju?

Haust

0

0

2010-02-03 20:59:43

No new posts Jest kompromis [dlugie]

Lukasz Szot

0

0

2010-01-10 02:10:49

No new posts Czy Michal Fajbusiewicz z 997 jest lubiany?

Canis Lupus

0

0

2010-02-22 09:17:38

No new posts Wersja ciagle 3.19. Aha,dlugie jest.

Magic

0

0

2010-01-25 23:41:42


Who is online

Users browsing this forum: Szablo,-addy-,Kuba, Lodx,Lukasz Michalski,Arek Kowalczuk,stach, prezenty and 6 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie