Uzytkownik ant
> podtrzymali Panowie moja wiare w to, ze na
> liscie tej nie panuja jednak niepodzielnie krzykacze i nieobiektywni
> zlosliwcy
NIEOBIETKTYWNI ?!? hihihi
No nareszcie pierwsza samokrytyka
> zdrowy rozsadek bierze u niektorych gore nad emocjami i nie poddaja sie
oni
> (moze nie glownemu, ale bardzo wrzaskiliwemu, widocznemu i "silnemu")
> nurtowi pogladow podporzadkowanych glownie nie koniecznie wlasciwie
pojetej
> solidarnosci srodowiskowej
Biorac pod uwage ostatnia dyskusje (patrz: "Bieszczady") solidarnosc
srodowiskowa jest istotna. W koncu to NAS rozjezdzaja :(
> jedno - ja nie uzywam epitetow i osobistych wycieczek i nie jestem chamski
> (jak niektorzy z moich adwersarzy)
O! I tu co poniektorych moze usadzi :)
> nie jestem zeglarzem, ale realia i specyfike pracy (_pracy_, nie rekreacji
i
> sportu) na morzu znam dobrze, podobnie jak specyfike samego zywiolu i
> technike okretowa oraz zagadnienia zeglugi
Coz... musisz kiedys sprobowac jachtu to moze zalapiesz roznice.
>o morzu i sprawach morskich wiem o wiele wiecej niz spora czesc
> (o ile nie wiekszosc) uczestnikow tego
forum dyskusyjnego
No to na probke: Kisiel na wyciagnecie reki. Slyszysz jeden dlugi i dwa
krotkie syganly z rogu. Co to?
Masz 1 min. zeby odpowiedziec :>
Jak zawsze zlosliwy
Michu